Adopcja na odległość

Wybrane przez nas dzieci w ramach Projektu „Adopcja na odległość” – Uganda


Paul Kejura

Kajura nie jest nazwiskiem tylko drugim imieniem w ich lokalnym języku. Paul skończył 18 lat, a tym samym czwartą klasę szkoły średniej. Paul nie jest sierotą, ale pochodzi z bardzo biednej wielodzietnej rodziny. Mieszkają oni w odległej miejscowości i kiedy okazało się w szkole, że Paul jest wyjątkowo zdolny, jego rodzice przyszli prosić Faith (dyrektor Domu Dziecka), aby Paul mógł zamieszkać w domu dziecka „Home Again”, by miał bliżej do szkoły i mógł kontynuować naukę.

Podczas mojego pobytu w Ugandzie miałam okazję wiele razy widzieć Paula w różnych okolicznościach. Bardzo podobała mi się jego postawa i charakter. Chętnie opiekował się młodszymi wychowankami w domu dziecka, pomagał we wszystkim, o co był proszony i sam zgłaszał się do pomocy, kiedy była jakakolwiek potrzeba. Oddał swe życie Jezusowi kilka lat temu. Zauważyłam, że wielokrotnie z radością uczestniczył w służbie w zborze, a także śpiewał w „chórkach”. Widziałam go bardzo często przy książkach, on sam jest w czołówce uczniów w swej szkole. Wobec tego, że jego marzeniem jest skończyć medycynę i ma ku temu potencjał, Faith poprosiła mnie o znalezienie dla niego sponsorów na podjęcie nauki w Kampali w dwuletniej szkole średniej, która przygotuje go do zdawania na medycynę. Koszt tej szkoły średniej na ten moment to $200 miesięcznie: czesne wraz z opłatą za internat.

Organizacja „Bringing Hope To The Family” ma w planach budowę szpitala. Ma już nawet zakupioną ziemię na ten cel oraz zgromadzoną znaczną kwotę pieniędzy. Wobec tego Paul będzie mógł po studiach zrewanżować się za otrzymaną finansową pomoc, pracując kiedyś w tym szpitalu lub w przychodni, którą prowadzi organizacja.

W czasie Waszej korespondencji z Paulem będziecie mogli na bieżąco informować się o jego postępach w nauce i sytuacji rodzinnej.

Oczywiście nie chodzi tu tylko o pieniądze na wykształcenie Paula, ale także o Waszą modlitwę za Paula, aby podołał wszystkim wyzwaniom i był uchroniony od wpływów świata.

Christine Amanyire

Christine ma 13 lat. Amanyire to jej drugie imię. Ma ona także pięcioro rodzeństwa. Niektórzy z nich mają już swoich sponsorów. Ich matka zmarła w grudniu 2007. Ojca nie znają. W czasie mojego pobytu w styczniu 2008 zgłoszono Faith, że w odległej miejscowości jest sześcioro dzieci pozostawionych samym sobie, gdyż ich matka zmarła i nie mają nikogo. Naprawdę wzruszyła nas ich sytuacja i pojechaliśmy do nich jeszcze tego samego dnia. Po rozmowie z sołtysem wsi i z nimi, postanowiono ich zabrać od domu dziecka „Home Again”, co jawiło się jako jedyna alternatywa dla ich dalszego życia.

Christine była najbardziej „dzika” z całego rodzeństwa. Prawie nie mówiła po angielsku. Jak się okazało, dzieci nie chodziły do szkoły. W Ugandzie za szkołę płacą bezpośrednio rodzice, wobec tego, jeśli rodzice są biedni, nie posyłają dzieci do szkoły. Często też starsze dzieci nie chodzą do szkoły, lecz zostają w domu, aby pomóc w wychowaniu młodszego rodzeństwa oraz w pracy w polu. Z tego co wiem, po roku pobytu w domu dziecka Christine jest nie do poznania. Zmieniła się i oddała życie Jezusowi, chodzi też do szkoły.

Podjęcie się jej adopcji duchowo-materialnej jest wspaniałym celem, gdyż niektórzy postawiliby rok temu tzw. „krzyżyk” nad nią, mówiąc, że nigdy z niej nic dobrego nie będzie. Ona szczególnie potrzebuje Waszej modlitwy. Na DVD „Dzieci Ugandy” płycie nr 2 znajduje się twarz jej brata Johna. Zdjęcie zrobiłam w czasie naszej wizyty w ich domu. Widać na jego twarzy to, co było widać na ich wszystkich twarzach w tamtym dniu: wielki smutek, samotność i poczucie beznadziei. Pobyt tych dzieci w domu dziecka dało im poczucie bezpieczeństwa i miłość. Pod wpływem tej troski na ich twarzach teraz znacznie częściej gości uśmiech. Podjęcie się przez Wasz Zbór adopcji Christine da jej także znacznie więcej: poczucie, że jest dla kogoś ważna i że są ludzie, którym na niej zależy. Poza tym Wasza modlitwa otoczy ją, aby ona mogła wejść w rzeczy, które Bóg dla niej przygotował.

Szczerze dziękuję Wam za Wasze wsparcie i modlitwy.
Honorata Ławrynowicz

Nasze dobrowolne składki na rzecz Paula i Christine przekazujemy pod koniec każdego miesiąca Agnieszce Krakowiak. Następnie cała kwota jest wpłacana na konto Fundacji.

Jeśli chcesz dołączyć do grupy wspierającej powyższy projekt, skontaktuj się z Agnieszką K. lub dokonaj wpłaty bezpośrednio na konto:

BANK PeKaO SA I O/LUBIN FILIA NR1 GŁOGÓW
UL.GRODZKA 24
67-200 GŁOGÓW
Numer konta bankowego: 06 1240 1486 1111 0010 1370 0046
Treść: Darowizna – Adopcja na odległość (Paul Kejura) lub (Christine Amanyire)
Dla przelewów z zagranicy SWIFT code: PKOPPLPW

Wspomóż budowę Szkoły dla sierot z Domu Dziecka we wsi Kaihura w Ugandzie kupując płytę “Wspólna troska o lepszy świat”


Za wszelką pomoc serdecznie dziękujemy!!!